Taczka nagich przemyśleń o ochronie środowiska
Brak obrazka, by mogło być w miarę długo, jak na blog erotyczny. Działa to tak, bo artykuł jest probówką, do której mogę wlać ileś substancji, tekstu plus obrazków, a teksty dzielą się na cięższe i lżejsze. Z punktu widzenia artykułu jestem członkiem partii Zieloni, partia hobbystyczna (niewielka), jak i liberałem, który wszedł w konstruktywną kolizję z zieloną polityką. Wcześniej byłem anarchokolektywistą, wolność zatem to dla mnie wartość nadrzędna i widzę w zielonej polityce mało miejsca na wolność, co nie zmienia faktu, że zielony liberalizm powinien polegać na zniesieniu wolności na jakiś czas. Mowa o nałożeniu ogromnych podatków na rzecz ochrony środowiska, by bronić Albanki, Albańczyków przed skutkami zmiany ogólnego klimatu. Rzeki Albanii są czyste, powietrze tak dobre jak u początku cywilizacji, ale jesteśmy głodni, chcemy zjeść. Poza tym jestem specjalistą ochrony środowiska, naturalnym obrońcą klimatu na Zielonej Planecie, jak i protektorem walorów turystycznych Polski, bo jak beze mnie ograniczyć na poważnie zniszczenia lokalnego środowiska to niestety nie wiem. Szczególne brawa dla efektywnych, nieskorumpowanych państwowców w tym zakresie. Chyba ze względu na zawód partia mnie przyjęła w szeregi mimo niezręcznej dla nich imienia i nazwiska, które powodowały, że nie było wiadomo, jak na mnie mówić na spotkaniu online. Zgłaszałem się także do socjalistów z PPS-u bez skutku. Czy mój zawód jest na jakiś czas? Wtedy i prawnicy, i budowniczy niech się boją o swoje posady, przysięgam, bo sztuczna inteligencja i was wyprze. Budowniczym dajmy egzoszkielety, zewnętrzne szkielety, by nie doznawali kontuzji i pracowali żwawiej :-). Czy można wyprzeć moją profesję technologiami? Nikt ich nie chce wdrażać. Arabia Saudyjska próbuje i właśnie buduje pierwsze na Świecie bezemisyjne miasto o długości tysiąca kilometrów i o szerokości dwóch metrów. Widać jakie to drogie. Czy nie można schłodzić klimatu, jak moi rodzice piwa w lodówce sztucznymi chmurami, sztucznymi drzewami? Można, ale o ile? Czy jakiś robot nie przejmie steru i schłodzi nam klimat do zeru stopni celsjusza i nas (prawie) wszystkich zabije?
Komentarze
Prześlij komentarz