Zamach na Karola
Mariusz na budowie tłumaczył mi, abym poszedł na prostytutkę, poznał co to seks, a jak nie, to przynajmniej zapłacił jej za rozebranie się. Prosił, bym opowiedział coś o sobie po angielsku i coś wydukałem łamanym A zero, czyli nie A jeden i nie A dwa. Ważne jest również, by zapoznać swojego dzieciaka z seksem w pierwszy dzień po osiemnastym roku życia i zawieźć potomka do prostytutki. Nic mu nie tłumaczyłem, mówiłem: "nie, nie, nie chcę". Poglądy jego liberalno-klasyczne bądź libertariańskie.
Rodzice nigdy nie mówili mi, abym się nie wychylał, choć nie grzeszą ambicją, po prostu sobie pracują i zdobywają kolejne monety jak hydraulicy Mario i Luigi. Są bardzo wykształceni, jednocześnie nie robią nic ciekawego od kiedy zostali utytułowanymi magistrami inżynierami.

Komentarze
Prześlij komentarz