Pijany mit społeczeństwa
Hej!
Nazwa mitów kraju alkoholików, który opustosza Działdowo - i na zachód, i do miast akademickich, typu Gdańsk, Warszawa i niewielki, ale mocny akademicko Olsztyn. "Moje dzieci muszą zostać wykształcone lub swoje zarobić, by nie spaść w drabince społecznej w stosunku do naszego dorobku i prestiżu". W tym miejscu się trochę wzruszam nawiasem mówiąc. Moi najbliżsi przodkowie, rodzice, mają po magistrze inżynierze, Tata ukończył kierunek typowo inżynieryjny "budownictwo", a Mama wygrała inżyniera w chipsach Lays na kierunku "ochrona środowiska w uproszczeniu". Ich dzieci ukończyły już mniej prestiżowe szkoły (lub kierunki), starszy, czyli obecny Mykan, zrobił średnie zawodowe w pobliskiej szkole policealnej z materii ekonomicznej "technik rachunkowości", który ma jedną wspólną kwalifikację z "technikiem ekonomista", młodszy, Paweł, ukończył siedemdziesiąt procent tego, co rodzice w odbiorze społecznym, czyli magistra z dziedziny "ekonomia" bez dodatku "inżynier" pisząc kąśliwie wobec osób bardzo wykształconych. Czy przeżyłem spadek rangi społecznej? Gdzie!
- Mogę wyznawać paliwożerny społecznie Islam
- Mogę nie być z narodu polskiego, jakiego menela polskiego stać na takie paliwożerne decyzje?
- Mogę sobie pozwolić na prowadzenie bloga erotycznego - w wieku dwudziestu dziewięciu ukończonych lat! WOW! :-)
- Mogę sobie pozwolić na nieznajomość języka angielskiego i naukę paliwożernego języka tajskiego! WOW, WOW! :-)
- I wiele innych małych rzeczy, typu pisanie w prywatnych notatkach polską cyrylicą! :-)
Komentarze
Prześlij komentarz