Życie bloga, jeszcze półtorej roku, do trzeciego maja
Trzeciego maja, w czerwone święto Polski upewniając, który to dzień, za półtorej roku, w dwa tysiące dwudziestym siódmym roku kończy życie moja działalność erotyczna, i dokładniej rzecz biorąc blogerska. Jeszcze raz: mowa o trzecim maja dwa tysiące dwudziestego siódmego. Nie będę robił słabiej.
Przyczyny (lapidarnie, lakonicznie)
- W życiu chciałbym mieć bardzo dużo zwierząt i bardzo daleko podróżować.
- Erotyka, podróże, zwierzęta, choose dwa, w moim przypadku.
Jak widzicie, projekt powinien potrwać, bo mam siłę to prowadzić, ale chciałbym porobić już co innego.
Poza tym rezygnuję z ćwiczeń pałką bejsbolową (już nie chcę być pałkarzem) i z ćwiczeń na rurze (wolę stretching bez masywnej muskulatury).
Wszystko zostaje ze mną na zawsze, zatem z blogiem nie zniknie moja przeszłość, bo już taką mam, choć pod nabłonkiem żołędzi nie mieszkają u mnie krętki rzeżączki i tyle. I jeszcze raz, nie zamierzam robić słabiej ;-).
Pozdrawiam.
Komentarze
Prześlij komentarz