"Kim jesteś, dziewczyno?" Z punktu widzenia specjalisty ochrony środowiska
![]() |
| Pixabay |
Mam dwadzieścia dziewięć lat w kalendarzu chrystusowym, trzydzieści ukończone lat w rachubie Wodza. Nie mam na sumieniu wielu ludzi, raczej niewielka przemoc w czasach gimnazjalnych, raz rzuciłem petardą w znajomego i o ile wiem, żyje. Nasikałem do butelki z piwem i oblałem niemal przypadkowo twarz koleżanki. Może jakieś trupy w szafie w sprawach zawodowych lub związanych z kształceniem się? Nie! Nawet opowiem Ci jak zostać moją konkurencją! Kim jesteś więc dziewczyno? Myślę, że jesteś obecnie trochę młodsza, choć w opustoszałym Działdowie teoretycznie gustuję w kobietach dojrzalszych. Nie szukam dzieci, no, chyba, że odchowanych, już pracujących, dla takich mogę zostać oficjalnym ojczymem.

Komentarze
Prześlij komentarz