List dwudziestodziewięcioletniego Mikana do dziewiętnastoletniego Michała (tego samego Mikana)
"Hej Michał!
Śmieszna rzecz, w paru sprawach jesteś już moim wrogiem, piszesz jakby po hebrajsku, nie znasz cyrylicy, a Arabii nie kojarzysz ani z niczym złym, ani z niczym dobrym. Szokujące, czym możesz się stać! Osobą jedną na dziesięć tysięcy!
Nie o tym jednak będzie list, TY Polaku, spokrewniony z Serbami i Boszniakami, jak i Rusinami Karpackimi i Białorusinami. Dam Ci porady w punktach o charakterze praktycznym.
- Unikaj zabawnych leniów, co nie stronią od alkoholu i dopalaczy "o sprawdzonym składzie", wyciągaj za uszy na spotkania etycznych pracusiów. Może za rok już nie będą mieszkać w Działdowie Ci pracusiowie, a Ty zostaniesz z niczym po najmniejszym sukcesie w kontakcie z "ćpakami".
- Dziewczyny... Za rok zmywają się na studia, nie licz na nie, i ze względu na nie nie trzymaj się z imprezowiczami, którzy ustąpią z Twojego życia po najmniejszym sukcesie.
Jakoś nie wyszło mi bezwzględnie towarzysko, postawiłem na niewłaściwe konie.
Buziaki. Twój alter ego dziesięć lat starszy Mikan xoxo".
Komentarze
Prześlij komentarz