Moja wizja naturyzmu :))

Cześć.

Mój blog oczywiście nie jest miejscem naturystycznym, a erotycznym pisząc ściśle. Nie mądrzę się, a piszę z perspektywy Sudaka Poszukiwacza Prawdy. Zauważyłem, że ludzie potrafią do mnie powiedzieć wiele głupot typu:

  • "Jak się czujesz?"
  • "Jak zdrowie?"
  • "Ale weź schudnij, bo to, co z siebie zrobiłeś..."

Mój układ nerwowy i mózg wymyślił na to ripostę: "Poszukiwacz Prawdy Maksymilien znów się musi nasłuchać wiele głupot".

Naturyzm... Naturyzm to bardzo zdrowa forma spędzania czasu, na polskich plażach naturystycznych spotkamy samych emerytowanych mężczyzn, ewentualnie z ich starymi żonami. Potrafię poświęcić dobę przez opóźnienia pociągów, by tam pobyć dwie godzinki. Nuda? No, nuda, ale jak mówiłem potrafię poświęcić dobę dla "pozyskania godzinki, dwóch tego dobra" jakim jest spędzenie czasu nago wśród emerytów. To piękne bicie serca, przyspieszone tętno, gdy już jestem we wsi Chałupy. Naturyzm jak zauważają doświadczeni naturyści to forma spędzania czasu rodzinnie, żelazna prawda, naturyzm nie jest dla kolegów, kumpli, przyjaciół, moich koleżanek, moich kumpelek, moich przyjaciółek, dla mojej paczki przyjaciół, naturyzm to temat rodzinny. "Ale, ale mój ojciec to pijak, matka nie żyje, dzieci nie mam, żony nie mam, z kim ja mam rodzinnie spędzać czas w miejscach wyznaczonych dla naturystów"? Cóż, to zacznij od naturyzmu domowego, który wydaje mi się nie dawać tych samych korzyści zdrowotnych, a nawet może bywać niebezpieczny, gdy uprawiasz go na podwórku (żarcik-kosmonaucik, ale prawda). Naturyzm plażowe to naturyzm nadobowiązkowy i ultraczasochłonny. Mam lata, w których w ogóle nie mam pieniędzy udać się na plażę na Półwyspie Helskim, a są lata, gdy pozwalam sobie na niebagatela cztery, pięć godzinek na plaży w roku. "Czy na plaży naturystów są tekstylni (ludzie w majtkach)"? Tak, ale przyszły te kobiety Cię tylko obgadać. Zresztą mało kto ma odwagę nagi pospacerować po plaży naturystów, aby móc ich, superszczerze, minąć. Ja mam, ale kontakty z tekstylnymi nie są przyjemne. Do Chałup dojeżdża się pośrednio. Przesiadka jest w Gdańsku, lub w Sopocie, lub w Gdynii, lub w Rumii (ja preferuję Rumię, mało ludzi).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper