Podróż z Muhammadem
Siedzę w pracy i jestem dyspozycyjny siedem dni w tygodniu. Wykształcenie mam potocznie zwane średnim policealnym. Mam przyjaciela, który wielokrotnie zaczynał studia i o ile wiem ich nie pokończył, i po blisko dekadzie czuję przypływ sprawiedliwości, że w praktyce mam lepsze średnie od Niego. Na czym polega moja praca? Czy ma sens? W uproszczeniu robię dokumenty dowodzące, że u klientek i klientów wszystko się zgadza pod kątem ochrony środowiska (przed urzędem). Praca ta nie ma sensu, to nie ochrona środowiska, to dowodzenie, że świniak ma odpowiednio dużo miejsca, a sam świniak jest pod jakąś tam opieką weterynarza. Ale sam świniak zmierza na twój talerz, ok? Zrzut ekranu przedstawia moje ciśnienie, a to na pewno jest w związku z honorowym mieszkaniem z ćpającymi tępakami z Działdowa - w miejscowości Księży Dwór. Jakie miałbym mieć ciśnienie po dziesiątej godzinie pracy, hah...?

Komentarze
Prześlij komentarz