Plany proste i plany złożone

Cześć.

Trochę skrótowo o znajomych, bo linkuję bloga na ultraprywatnym fejsbuku. Trochę nerwowo, bo mam głodówkę.

Mam lat dwadzieścia, dwadzieścia jeden lub dwadzieścia dwa, w głowie trójdzietność, trochę myślę o czworgu dzieci. Kolejny rok siedzimy z kumplem na bezrobociu, na jego laptopie oglądamy oferty dupeczek z Roksy, która już chyba nie działa mi się wydaje, bo coś tam z prawem. Ale jest serwis Dupanko.

Lat dwadzieścia pięć, myślę dalej o trojgu dzieci z pewnym wskazaniem na cztery. Samotnie siedzieć już dwa lata na bezrobociu, przede mną jeszcze rok bezrobocia.

Lat dwadzieścia dziewięć. Od ponad dwóch lat nie myślę o dzieciach. W głowie kariera u boku mamy, jak zwykle coś do posprzątania po rodzicach w kuchni, w mieście huczy od plotek na mój temat. Nie wiem, co robić ciekawego, nie wiem w co ręce życiowo włożyć.

Są plany proste: kariera (to bardziej za granicą zrozumiałe), dzieci. Nudne te ich plany. Są plany złożone, ale przypadkowe. To moje plany. Nie wiem jeszcze, co lubię, ale wiem, że wolność, poszukuję wolności.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Pod"-porno na Ramadan, który jest miesiącem ciszy na moim darmowym, ale klimatycznym blogu. UWAGA! Esencja atmosferyczna z mojego życia.

-

Czwarty wpis tego dnia, dziarper