Udziały mafijne zainteresowań w moim mózgu
Udziały mafijne
Siemano
Na wstępie. Bobby to taki ex-plan, miało być bobbich trzech, będzie zero, czyli bezdzietnik ze mnie. Ale ma ten ex-plan udziały mafijne, bo mam wiele złych nawyków związanych z tym planem rekomendowanym przez rodziców.
Eroblogowanie - mało udziałów, bo to hobby zalewające mój mózg masą myśli i emocji. Jeżeli hobby ostygnie będzie raczej ewoluowało w dziennikarstwo o tematyce erotycznej. Niewykluczone, że wejdzie trochę tematów kopro, choć nie wiem, czy koniecznie tu, na bloggerze, ale ewentualnie będę linkował.
Bobby - wdrożyłem poradę od Damiana Redmera z bloga Rozwojowiec. Taka drobna, niewielka, "jak pozyskać czas". I co? Z trzy godziny więcej mam. To efekt zaniedbań przez planowanie bobbich w życiu. O tym, jak nie zostać rodzicem zamieniam się często myślą z Damianem (jako jasnowidz), który bobbich nie ma, a lat ma około czterdzieści.
Język tajski - ćwiczę go już dziewięć miesięcy. Ogarnąłem prawie nic, ale to i tak przyciąga ciepłe myśli Tajek. Dziesięć procent czasu i jeden procent efektów, by osiągnąć poziom A-jeden za mną. Tak, dziesięć procent czasu, czyli siedem godzin, a umiem tylko liczebniki i przywitać się.
Rela - najstarsze hobby, z trzy i półroku ma.
Cytat z mejla:
- Witamy w mafii [szyickiej - domyślnie] (imam)
Cytat z rozmowy telefonicznej, w której przyznałem, że mnie przymknęli w psychiatryku na schizofrenię [bezobjawową, zmyśloną przez lekarzy, policję - domyślnie]:
- Życzę szybkiego powrotu do zdrowia (imam)
Sozologia - ochrona środowiska to i moja praca, i odskocznia od rzeczywistości po pracy. Chcę być w tym dobry, w oderwaniu od kształcenia się kierunkowego i pracy. Ochrona środowiska to biologa ukierunkowana na ochronę przyrody.

Komentarze
Prześlij komentarz