Gry, w które obecnie gram bez gier, które dopiero zaczynam
Ogólna tematyka: Co u mnie pod kątem gier, w które gram systematycznie, ale niedługo tygodniowo.
Cześć.
Trochę zdziwię pewną dygresją w stosunku do tematyki artykułu. Lubię zamieniać się myślą to ze zwykłymi śmiertelnikami, to odrzuconymi przez showbiznes artystkami, to z idolkami właściwymi. I w sumie widzę, że te różne one mnie nie rozumieją, tego mojego ekshibicjonizmu, ale zaskoczyła mnie artystka IU, partnerka koreańskiego modela, że jakbym nie grał w gry to ten ekshibicjonizm mój nie przeszkadzałby jej (mam nadzieję, że parskniesz, czytelniku, śmiechem).
Gry:
- Project QT
- Karty fizyczne do pokera, ogrywana gra Wojna
- Oglądanie gameplayów typu longplay gry Evil West
Są jeszcze dwie, ale dopiero zaczynam, nie chciałbym się zobowiązać przed czytelnikami do długofalowego grania.
Project QT. Gra na tablet, ale gram na platformie Nutaku na komputerze. Gra erotyczna, gram w nią trzy razy w tygodniu, zalogowałem się już około trzydzieści razy sądząc po ilości zebranych nagród. Choć niekiedy trzepię do odblokowanych postaci, uchylę rąbka tajemnicy, często zmuszony jestem w to grać z matką za swoimi plecami, która ogląda telewizję.
Karty fizyczne do pokera, gram w Wojnę, są karty Jokery - wywołujące "superwojnę". Oszałamiająco wciąga, robię przerwy od tego hazardu, bo to jak nikotyna i alkohol. Udaję, że walczę z dyskutantem "kto wygra dyskusję". Kiedyś grałem w wojnę z inteligentnymi gryzoniami i też potrzebowały przerw (moim zdaniem).
Evil West. Żołnierska odmiana Devil May Cry'a. I mniej przebojowa. Na tym zakończę, bo się wgryzam powoli, ale od dawna w grę oglądając ją.
Komentarze
Prześlij komentarz