Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

Przedsiębiorca

Obraz
ukraiński Timur Mindicz z przekrętu Midas (pixabay) Hej! Dowiedziałem się, że w Ukrainie jest przekręt o nazwie Midas, okradziono państwo ukraińskie na około czterysta milionów naszych złotówek, a zamieszani w akcję pouciekali do to Izraela, to do Rosji. Rząd Ukraiński już na to zareagował. PUENTA Tak sobie myślę: jestem obywatelem jestem udzielnym przedsiębiorcą mam profesję

Wiadomości działacza erotycznego Mikana (ryzyk-fizyk!)

Obraz
brokatowy kościół (pixabay, wolne zasoby) Hej! Zauważyłem pewną prawidłowość. Będąc wiernym Kościoła Golasów, nazwę go kościołem burleski, ale to tylko jedno z oblicza naszej instytucji, nie jestem zaznajomiony z żadną teorią. Zaryzykuję, w imię Bogini Burleski stwierdzenie, że nasi konkurenci-ateiści wobec Kościoła Golasów, (konkurenci) wierzących, grają zbyt mocnymi kartami i treści (erotyczne), które mamy na komputerach po roku muszą zostać usunięte, a przez ten rok (być) nieoglądane.  Dlaczego? bo przestaną się pojawiać bo poznikają z Algorytmu (dyktatura algorytmów*) bo empatia i współczucie * Jak pokonać dyktaturę algorytmów? Wspieraj finansowo rzetelne i mało rzetelne media z poukładanymi po kolei treściami, np. tygodnik Politykę

Co to za chujstwo na myszy i gryzonie? "A co ci żbiku Maju"?

Obraz
Klej zmywa się połączeniem działania oleju roślinnego i wody z mydłem Mama poprosiła o jakiś komentarz w tej sprawie, no to komentuję, domyśliłem się, że chodzi o bloga. Chyba nie będę pisał nic na prywatnym koncie na FB. Zdarłem ze żbika o imieniu Maja pseudo-"bezpieczny dla środowiska" klej na szczury i myszy, znajdując w tej pułapce dwie martwe myszy. PS. Nie żyje moja papuga o imionach Çelina Muhamet.

Klon z normalnym blogiem

Hej! W PL mamy problem z tzw. "klonami" (Ten arcyważny termin 'klon', który ratował mnie w liceum, zapożyczyłem od nie-"klona" z "nienormalnym blogiem" nieco wiekowego Pawła z jak-zdobyc-dziewczyne.pl). Polakiem jestem z miejsca zamieszkania, czyli mam trochę prawo się to powywyższać, to ich, polskich mężczyzn obsrać (Sam Paweł jest raczej z katolicko-konserwatywno-prawicowej bajki). Otóż jestem cukrzykiem typu be - ale kobiety poprzysięgły zemstę na mnie... ...mahometanie z innego kraju bardzo symbolicznie - ale "działa mu wyobraźnia, że się aż tak komuś podoba". Jak, nieklony my to robimy? Paweł mówi - 'z pewnością siebie' do typowej piękności w Polsce. Ja mu racji nie przyznam, temu zbawcy w moim liceum, choć i tak ja zacząłem brać jakieś tabletki, ja uważam "postaw się za innymi" a zaczniesz nadawać się dla piękności z duszy.

Niedojrzałe przemyślenie

Obraz
Image by Brigitte Werner from Pixabay Cześć! Gdy zostajesz osobą dzietną i, gdy nie chcesz takiej sytuacji, gdy nie możesz podwieźć córki pod szkołę, bo to wstyd dla niej, że stary ją podwozi i pokazać się ze starym to wstyd wobec rówieśników, to musisz włożyć kupę czasu w wychowanie swoich dzieci. Zasłyszane na blogu Bartłomieja Popiela. Dwoje dzieci mogą również odwlec od tanga, baletu i wiecznej imprezy - gdy jest się muzykiem. Zasłyszane na wywiadze w internecie z dwudzietnym ówcześnie GrubSonem. Polska Kayah zaś urodziła pierwsze dziecko podczas tworzenia płyty, czy przed jej utworzeniem, co by wskazywało, że jej twórczość nosi cechy polskie, bardzo familijne. PS. Byłem w Nowym Warpnie na urlopie przez cztery dni.

Woda z cytryną i listkiem mięty na nasze dwoje urodzin

Obraz
Src: Pixabay. Autor nieznany. Moim zdaniem raz zostałem tu otruty. Dobrze, że miejscówkę zamknięto, ale taki był czas, że przychodziło się powtórnie, już z brakiem zaufania do napojów. Może nikt mnie nie otruł? Może zielona herbatka miała jakiś nalot grzybiczy, który zareagował z dawnym lekiem na schizofrenię bezobjawową :-)? Chyba więc uznałem podświadomie, że (były to) sprawy sanepidowskie, a nie dosypanie mi czegoś. Ale czemu struł się na oko i kolega naprzeciw? No, ale nie mówił, że został otruty, więc tylko dziwnie się zachowywał, jakby się dusił w tym samym czasie, gdy ja się dusiłem. I przyszedłem do tej miejscówki już z innym znajomym, w lutym, w jego urodziny chrześcijańskie lub moje muzułmańskie, wtedy nasze jubileusze (mniej więcej) pokrywały się pięć lat temu w dwa tysiące dwudziestym, data z zerem na końcu. Piliśmy jakieś napoje z lodówki wzięte, bałem się wziąć napój przygotowany przez nich, przypomnę, że lokal już nie działa. Widzisz pracowity towarzyszu, ja dalej jestem...

Kuracja na uspokojenie poszła pomyślnie. Nowe nawyki wymyślone.

Obraz
Image by saguari from Pixabay Czołem! :-) Jestem po dwu i pół tygodniowej kuracji słabymi ziółkami. Do jakich wniosków doszedłem? Nie pij kawy, Sudak! Kawa to skurwysyn, który rano i do środkowego popołudnia daje kopa i dobry nastrój, a następnie wieczorem obchodzą mnie wyobrażone komary o charakterze stresującym. Sudak, nie zażywaj nikotyny! Bo zaraz załączam kawę. Tylko dlatego! :-) Śpij więcej niż zalecają naukowcy, Mikan! :-) Naukowcy zalecają sześć godzin snu, ja śpię już więcej, choć wypoczęty jestem po siedmiu, to wolę spać z dziewięć, dziesięć. Pij herbatę! Ale słabiutką, saszetkę na litr, a nie na filiżankę o pojemności dwie dziesiąte litra! Wzmocnienie ziółek to jest w sumie, a nawet potrafi taka rozcieńczona herba położyć do łóżka. Używaj melatoniny, Sudak! Przydaje mi się, gdy dostaję ataku bólu w nodze od cukrzycy. Ból zmniejsza się, staję się jakby negowany dzięki hormonowi snu melatoninie i zasypiam, po czym wstaję już bez bólu w nodze. Sudak, podziel czynności na "...

Pytanie laika: Czy ortodoks islamski to niewolnik? Dobra wiadomość, bo: nie, to nie niewolnik.

Przypomnienie: dziś, w niedzielę, o ósmej cały blog zostanie schowany za ostrzeżeniem, polepszy to jakość rozrywki. Mała "auto"-uwaga: Nie wiem, co zrobić z mikroblogiem 'Mikan[dwa][dwa]ab[siedem][pięć] na serwisie X, bo zaczyna robić za fanpejdż Sudaczka. Raczej usunę, ale we wrześniu przyszłego roku (dwa tysiące dwadzieścia sześć). Ogłoszenie parafialne: Od trzeciego maja, dwa tysiące dwudziestego siódmego roku (za półtorej roku) blog będzie prowadzony z prędkością poruszania się żółwia aż do odwołania, np. będzie to trwało dwa lata i dziewięć miesięcy. Hej! "Yes! Yes! Po to jestem bezdzietny, tak! Abyś Ty mógł dewocie pół godziny dziennie dłużej posłuchać muzyki! Tak! Po to nie założyłem rodziny! Ha!" Czy ortodoks islamski to niewolnik? Dobra wiadomość, bo: nie, to nie niewolnik. Pomijając młodziutkich ortodoksów sterowanych przez rodziców, Ci pełnoletni, a najpóźniej trzydziestoletni według moich obserwacji samoodkrywają guzik-katapultę ze swoich poglądów. D...

Wstaję w środku nocy...

Obraz
  Ciekawostka Wstaję w środku nocy, dwudziesta trzecia, północ, pierwsza, odpalam ostatnimi dniami to Koran, to centrowo-lewicową Politykę, czasem wybieram też między tymi dwiema rzeczami a napisaniem artykułu. K. - centralna księga Mojego życia, nie musi tak być, nawet, gdy jestem osobą wierzącą w religię wynikłą z tej Księgi. Polityka - tygodnik socjalisty, liberała, jak i ludowca. Artykuł - ich pisanie to moja pasja(!) Mam niedlugie przemyślenie. Naszło mnie na wspomnienie półgodzinnej rozmowy z jednym z towarzyszy, który złożył mi życzenia urodzinowe dnia dwunastego listopada. Dwudziestego pierwszego grudnia przypomnę obchodzę kolejne urodziny, trzydzieste muzułmańskie, o nich wspomnę na blogu tego dnia, jak obiecałem. Ujmując to w dialog wewnętrzny, nie przypisując tych słów towarzyszowi: "Czy nie czujesz lalusiowatości Twojego islamu przyjmując go jako osoba z bogatej lokalnie rodziny"? Ależ skąd duchu! Skrótowo: Chrześcijańska Albania, Islam przyjmują tylko urzędnicy w...

Pijany mit społeczeństwa

Hej! Nazwa mitów kraju alkoholików, który opustosza Działdowo - i na zachód, i do miast akademickich, typu Gdańsk, Warszawa i niewielki, ale mocny akademicko Olsztyn. "Moje dzieci muszą zostać wykształcone lub swoje zarobić, by nie spaść w drabince społecznej w stosunku do naszego dorobku i prestiżu". W tym miejscu się trochę wzruszam nawiasem mówiąc. Moi najbliżsi przodkowie, rodzice, mają po magistrze inżynierze, Tata ukończył kierunek typowo inżynieryjny "budownictwo", a Mama wygrała inżyniera w chipsach Lays na kierunku "ochrona środowiska w uproszczeniu". Ich dzieci ukończyły już mniej prestiżowe szkoły (lub kierunki), starszy, czyli obecny Mykan, zrobił średnie zawodowe w pobliskiej szkole policealnej z materii ekonomicznej "technik rachunkowości", który ma jedną wspólną kwalifikację z "technikiem ekonomista", młodszy, Paweł, ukończył siedemdziesiąt procent tego, co rodzice w odbiorze społecznym, czyli magistra z dziedziny "e...

Dowcipny "hejt młodszego wspólnika" o płatnych dojazdach. Temat kobiecych stringów. Plus małe przypomnienie.

Obraz
źródło: Pixabay.com, autor "się ukrył" za cyframi Motyw muzyczny artykułu   Piszę z perspektywy zwolennika praw mniejszości narodowych i religijnych, kalką z angielskiego jest uznać to za liberalizm kulturowy (cultural liberalism) tożsamy z postępem kulturowym (cultural progressivism), ale nie będący tym samym dokładnie. Poza tym przynależę do partii Zieloni. Dojazdy, oj dojazdy. Co Ci szkoda uznać dojazdy za Twój czas relaksu, możliwości uczenia się, słuchania podkastów, słuchania muzyki. Nie! Ty musisz uznać je za czas pracy (i chcesz za nie wypłatę w sensie wyborczym)! Boże, nie swędziałyby mnie teraz nogi, a ja nie zdrapywałbym z nich skóry, aż do powstawania owrzodzeń (choroba: mikroangiopatie), gdybym nie dostał cukrzycy typu drugiego, a nie dostałbym jej, gdybym dojeżdżał autobusem do jakiejś warszawskiej posadki. Przypomnienie pierwsze: za parę dni ukrywam (cały) blog za ostrzeżeniem, by uwolnić moją twórczość, choć megamatorskich lotów. Przypomniene drugie: trzeciego...

Przemyślenie z okazji dwunastej rocznicy od powstania dziewczęcego klubu KFF Skenderbeu, jedenastego listopada bieżącego roku

Hej! Tytuł jest ciut dowcipny, bo: Przemyślenie jest tylko w moich myślach powiązany z moją kobiecą drużyną, czyli skojarzenie jest, ale nikłe. Dziś jest Święto Polskich Nacjonalistów w praktyce, w teorii wszystkich Polaków, zwanych przez tych pierwszych antypatriotami i niemieckimi agentami. Może jakiś Albańczyk mnie czyta, po takim tytule będę tego telepatycznie pewien, ale nie powiem dlaczego. Mistycyzm Mikanski, co to jest? Wiara właściwa czy wiara u osoby niewierzącej? W praktyce, he he, to wspólna kultura z wierzącymi ateistami, którzy stanowią pomost dla areligijnych ateistów do wierzących stanowiących kościół i na odwrót wierzący kościelni, czyli Ci właściwi wierzący mogą dzięki Nam Mistykom odnaleźć drogę do ateistów symbolicznie muzułmańskich. Teoretycznie jesteśmy osobami wierzącymi, My Mistycy, bo mówimy na co dzień "Wierzę w Boga". Zauważyć można u mistyków tolerancję do podziałów religijnych, bo my po prostu nasze wiary widzimy jak narody, jako zwykłe kultury, w...

Gonitwa myśli. Inspirator numer rzymska dwójka

Obraz
Image by Marcin Paśnicki from Pixabay Trawa, to jej barwę założył Islamu uważał za ulubioną, bo skromną, można powiedzieć, że trawa to symbol tejże religii "Mamo, umów mnie szybciej do tego Pana Kowalskiego-Nowaka, bo ja to takie stresy mam, że bym wziął coś mocniejszego". "Na koniec listopada Cię umówię...", "Nie, umów szybciej". Ale chyba zrezygnowałem z tego mocniejszego odstresowywania się niż kozłek lekarski, wyciąg z suchy z szyszek chmielu i jeszcze jeden składnik, czyli zwykłe ziółka, które spowodowały niepicie kawy na jakiś czas. "Nie hamuj i nie przyspieszaj jednocześnie", tak miał powiedzieć sanitariusz do mnie, abym po mocnych lekach na uspokojenie nie pił nic energetyzującego. Papuga: *grzdęk**grzdęk* dziobem przez 5 minut, co mój mózg tłumaczy jako "Tata, nie będziesz się mną należycie opiekował po narkotykach. Tata, ja wiem, co Ty chcesz brać".

W drodze po Koronę w dziedzinie "Johnny Bravo" i "Okaz Zdrowia". Nieustanne tłumienie wewnętrznych niepokojów w stylu persko-starożytno-bliskowschodnim. Inspirator ;-)

Obraz
Image by talpeanu from Pixabay Hej! :-) Napiszę tylko to co wiem. W starożytnym Iranie funkcjonował dziwny twór, królestwo-królestw królowane przez króla-królów szach/in/szacha. Nazwa tej formy państwa oddaje jakie urwanie głowy miał wyznawca Boga-płonącego ognia król-królów. Warto wiedzieć, że królowie-królów względnie często byli radykalnymi antyklerykałami i nienawidzili kleru, który deptał im po piętach. Bunty królów, tak nagminne jak się dało, którzy królowali królestwom, z powodu zbyt wysokich podatków lub ambicji osobistych - były tłumione przez króla-królów codziennie przez setki lat. W spokojnej średniowiecznej PL niepodobne jest by zaistniało coś takiego jak królestwo-królestw ledwo trzymające się króla królów, a na Bliskim Wschodzie to było (i jest dalej)... I ja, mam trudny okres z podokresami przesilenia, w którym jest mi bardzo trudno, w domu na przykład. Myślę, że strącam głowę rodziny z pozycji króla królów i czynię zwyczajnym królem, nie księciem, nie księżną, sam zajm...

Sześć lat o suchym pysku. Ale mnie klienci nie będą za to lubili.

Pan Bóg zwany telepatią, myślą, której nie da się nikomu przypisać, w tym nie da się przypisać tej myśli Szatanowi: Ty tego swojego idiotę w domu to niedługo polubisz... Mikan: Czemu, Boże? Bóg: Zobaczysz, jakie jaja z klientelą będą. Będą Cię nie lubić za Islam, mówiąc konkretniej: za niepicie alkoholu, zobaczysz, jakie jaja z tego będą. A tato to wszystko rozumie o tym Twoim Islamie. Mikan: Boże, Boże, jak ja miałbym pić, jak widzę jakie szkody wyrządził ten Szatan alkohol moim kolegom. I tyle leków biorę, jeszcze ogłuchnę, po jakiejś interakcji z lekiem. Boże: Ale i ode mnie niezłe jaja będą... 

(Stałe) zielone podatki versus zielona polityka

Obraz
Pierwszy ustęp z Wikipedii nt. zielonej polityki Cześć. Króciutko. Dochodzą do mnie niepokojące sygnały, że globalny ruch zielonych nie wie, czy być socjalizmem czy zbiorem kapitalizmów. A odpowiedź jest oczywista! Ekologiści w PL byli dekadę temu zaciekłymi obrońcami wolnego rynku i nic się nie zmieniło w Bożym świecie. Macie obrazek :D! Ekologizm, ekopolityka muszą, muszą mieć zawarty w sobie zrównoważony rozwój, ale nie w rozumieniu interideologicznego dywanu, na którym wszyscy mogą wyłożyć swoje nogi... Zielone podatki musi być dla zielonych tematem tabu i temat awaryjnym i je popieram. Tak samo Państwo Opiekuńcze to temat lewicy, a nie centrum czy prawicy, choć są takie "Państwa Opiekuńcze", które się nikim nie opiekują. Zrównoważony rozwój to temat zwolenników kapitalizmu, a nie lewicy! :DD Widzicie, jak prywatna szkoła policealna ŻAK definiuje ideę Zrównoważonego Rozwoju? 

Siud-opinia: "Czy warto zapłacić więcej za..."

Obraz
Olo 19, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0, autor nie poparł moich poglądów w artykule, ani im nie zaprzeczył, po prostu nie wie, że coś tu napisałem ...odzież"? Jeżeli mieszkam w Działdowie, mam niestandardowe rozmiary ciała, jestem mężcyzną, pół na pół. Czyli - to zależy. W Działdowie chodzimy w szmatach, ścierkach, workach pokutnych, nawet lekarze kupują w ciuszkach, bo po co mieć coś drogiego, jednak jako penetrator, eksplorator, poszukiwacz Pań powyżej trzydziestki postawiłbym na luksus, jednak znów jak na moją małą miejscowość. Warto wiedzieć, że w albańskim mieście Himarë rzeczy z ciuszka wydawały się zabiedzonym Współalbańczykom jedwabnymi szatami, a mój złoty zegarek budził szacun, otwierali szeroko oczy na moim samotnym spacerze po miejscowości. ...żywność"? Im droższa żywność sklepowa, tym więcej tyłem. Nie i pół na pół łącznie! Kupujemy proste składniki i robimy z książki przepisy, chyba że chcesz się na coś leczyć przy pięćdziesiątce, lub jak ja przy...

Działacz sekularny

Obraz
Image by Delaforet from Pixabay // przeróbka-zmiana formatu pliku: https://png2jpg.com  // robocza nazwa obrazku "pończochy i zdjęte majtki" Ja Kim jest działacz sekularny? AmiGGo Działacz sekularny to osoba, która angażuje się w działania mające na celu promowanie świeckiego podejścia do życia społecznego, politycznego i kulturalnego. Sekularyzm zakłada oddzielenie instytucji religijnych od instytucji państwowych oraz dążenie do zapewnienia, że religia nie wpływa na politykę i prawo. Działacze sekularni mogą działać na rzecz ochrony wolności religijnej, ale także na rzecz praw osób niewierzących, agnostyków czy osób praktykujących różne religie w kontekście równouprawnienia. Ich działalność często obejmuje promowanie wartości takich jak tolerancja, równość, sprawiedliwość oraz poszanowanie różnorodności światopoglądowej. Działacze sekularni mogą współpracować z organizacjami pozarządowymi, stowarzyszeniami oraz innymi grupami, które dążą do wprowadzenia świeckich norm w spo...

Wyzwania plus trochę niejakich bzdur o afirmacjach

Obraz
opracowanie wlasne Afirmacje. Mam problem nawet minutę dziennie poafirmować, ale bezględnie każdego dnia w kalendarzu książkowym mam to zadanie do wykonania czwartego września (dziewiątego miesiąca roku) sprawdzając nie z wyszukiwarką bloga, a z pojawieniem się pierwszego tego typu zadania w moim kalendarzu książkowym o podtytule "Usługi krawieckie", a tytule "dwa tysiące dwadzieścia pięć". Wnioski możem wyciągnąć sami... Zacznę od końca. Lek na chudnięcie poprzez wstrzykiwanie na przykład w udo w skórę - działa. Ryzyko stosowania niewielkie, chyba że pogorszył się wzrok od cukrzycy A ja i B, wtedy może pogorszyć wzrok dosyć często, pogłębić retinopatię cukrzycową. Osobiście nie mam obecnie retinopatii. Przejściowo poprawia mi humor afirmacja o wymienionej na zrzucie ekranu lyczbie. Szklankę wody dziennie piję od dzisiaj, mowa o niegazowanej, z kranu. Korzyści: brudzi zęby, więc trzeba je umyć, należy popijać nią leki, a ja popijam gazowan ą r ęcznie i chwalę sobie,...

Praca w domu i praca zdalna. Jak to wyłącznie u mnie wygląda u mnie w firmie?

 Cześć! :D Jestem Mikan, pracuję w domu, taka praca nosi cechy pracy zdalnej. Pomijając, że nie mam doświadczenia zawodowego z racji dziwnych zbiegów okoliczności, praca w domu w ramach firmy nie służy mojemu zdrowiu, co oznacza, że pracuję, choć nie mam dalej kompetencji twardych po jednej trzeciej dekady stażu pracowania jako młodszy wspólnik szefowej, blisko spokrewnionej, która zresztą również pracuje w domu. "W domu" pracują mój brat, jak i bliski przyjaciel, z którym się okresami nie trzymam, ale mogę do dziś zadać jemu intymne pytania. Nie w chuja dmuchał zatem jest moja głęboka wiedza o pracy w domu, nic nie wiem jednak o pracy zdalnej, ale podejrzewam, że to zwykła praca w domu, nie pytałem ni brata, ni towariszcza. Pierwsze dwa lata pracy w domu czułem się niezadowolony z samotności towarzyskiej. Nawykłem jednak. Praca w domu w ramach firmy to niepłatne, nieliczne urlopy kiedy chcę, możliwość przebywania z pupilami domowymi, możliwość zjedzenia najlepszych posiłków,...

Życie bloga, jeszcze półtorej roku, do trzeciego maja

Trzeciego maja, w czerwone święto Polski upewniając, który to dzień, za półtorej roku, w dwa tysiące dwudziestym siódmym roku kończy życie moja działalność erotyczna, i dokładniej rzecz biorąc blogerska. Jeszcze raz: mowa o trzecim maja dwa tysiące dwudziestego siódmego. Nie będę robił słabiej. Przyczyny (lapidarnie, lakonicznie) W życiu chciałbym mieć bardzo dużo zwierząt i bardzo daleko podróżować. Erotyka, podróże, zwierzęta, choose dwa, w moim przypadku. Jak widzicie, projekt powinien potrwać, bo mam siłę to prowadzić, ale chciałbym porobić już co innego. Poza tym rezygnuję z ćwiczeń pałką bejsbolową (już nie chcę być pałkarzem) i z ćwiczeń na rurze (wolę stretching bez masywnej muskulatury). Wszystko zostaje ze mną na zawsze, zatem z blogiem nie zniknie moja przeszłość, bo już taką mam, choć pod nabłonkiem żołędzi nie mieszkają u mnie krętki rzeżączki i tyle. I jeszcze raz, nie zamierzam robić słabiej ;-). Pozdrawiam.

Uruchamiam licznik schowania CAŁEGO bloga za ostrzeżeniem w celu podwyższenia jakości wrażeń

Obraz
Image by Frank from Pixabay Cześć :-). Jako, że blog NIE może być o tylko przemyśleniach, a zawierać on musi w sobie treści plus osiemnaście, dnia szesnastego listopada cały blog zostanie przeze mnie oznaczony jako "dla osób pełnoletnich". Wynika to z tego, że nie mam możliwości oznaczania pojedynczych artykułów jako "dla pełnoletnich" i nikt nie ma takiej możliwości i tyle. Takie rozwiązanie pozwoli mi o Was walczyć nawet w sądzie potrzebujący czytelnicy, gdyż zrobię wtedy wszystko, co mogłem. Ciepło pozdrawiam.

Dwa erofilmiki: brzuszki i zabawa wibratorem w moim jelicie, plus zdjęcie podglądowe

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

Her-kules

Obraz
2. Obrazek: poglądowy z wstawionego filmiku "Herkules - Nie zero a heros", 217 tys. wyświetleń Rosja, tiumeńska wieś Pokrowskoje, nie daleko Państwa Kazachstan, dwudziestego drugiego stycznia tysiąc osiemset sześćdziesiątego dziewiątego roku Naszej Ery rodzi się Grzegorz. Niewiele wiadomo o nim aż do pełnoletniości, aż w wieku lat osiemnastu żeni się z dwa lata starszą pulchną kobietą. Jego ojciec, zawadiaka, hardy syberyjczyk, wychowuje go na rolnika, ale ten musi pielgrzymować. Zaczyna pielgrzymkę w wieku lat trzydziestu. Na carskim dworze staje się lekarzem, dipsomanem, zwolennikiem agencji towarzyskich, jednocześnie bogaczem i filantropem. Swoją córkę kształci w stolicy cesarstwa, pod swoim okiem. Mowa o: święty starzec (inaczej święty głupiec) Grigorij Jefimowicz.

Łamacz serc

Obraz
Image by Madun Digital from Pixabay O szesnastoletnio Adelajdo, co chcesz mieć ze mną dzieci, jesteś inna niż wszystkie, masz pomościska do mojej duszy. Myślo, wyrzucam Cię do śmietnika. O trzydziestolatko, co dostrzegłaś we mnie bezpieczeństwo fizyczne i masę ostrożnych pieszczot, ale - koniecznie potrzebujesz mnie w nudnym, konwencjonalnym, schematycznym życiu, bo forsa... Myślo, wyrzucam Cię do śmietnika. O piękno Filipinko, co widzisz we mnie Boga, pomijasz, że ja taki a taki, bo ty tu taka i taka, lat masz dwadzieścia trzy, ale mam się nauczyć języka-pomostu, zwłaszcza angielskiego. Nigdy! Nigdy! Myślo, wyrzucam Cię do śmietnika. Ja nie-"rodzic", ja nie-"nudziarz", ja nie-"angielski emigrant"