Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2025

Afirmacje a pewne samouświadomienie

Obraz
  Ryujin Shin (rjudźin szin) w najlepszy wydaniu. Jest częścią afirmacji pierwszej. Itzy, Voltage Mam trzy afirmacje, nie chcę być pyszałkowaty wobec znajomych, więc nie spiszę ich po raz kolejny, a przynajmniej w tym artykule. Wnioski przez stosowanie afirmacji po około minutę lub półtorej minuty dziennie. jestem mistrzem relacji, nie poszukuję zdrowia, kariery zawodowej, stabilności finansowej czy, co mnie cholernie zaskoczyło duchowości i uniesień religijnych nad Koranem;  poszukuję towarzyszów na zasadzie Homo Ludens (Człowiek bawiący się) w poszukiwaniu osób, które pasowałyby mi do afirmacji o relacjach przychodzą mi do głowy wyłącznie artystki, sztukmistrzynie; zatem jestem nie-człowiekiem, jestem swoim słuchem, zatracam się w muzyce, a wzrok jest dla mnie dużo mniej ważny niż słuch (sic!) PS. Na przełomie dwóch miesięcy, września i października, znika moje jedno z kont na Twitterze GawkMogamed. To te bez pornografii/erotyki. Znika, bo robię drożyznę w erotyce, czyli za ...

Sztuczna narodowość Tulipaninowie :-)

Obraz
  Cześć, bez jakichkolwiek dygresji i wtrąceń z innej beczki niż temat tego artykułu przejdę do rozwiania wątpliwości, czy istnieje coś takiego jak Naród Tulipaninowie bez państwa w moim (naszym) odbiorze, z państwami-gośćmi, takimi jak Tulipanowa Łąka czy Makowy Kadłub i państwem centralnym Pustynia dynastii Kwiatów. W zgodzie z polskojęzyczną wikipedią narodowość taka zaistniała na Bałkanach, Tulipaninowie. Mieli Ci rzekomo czuć się Tulipańczykami. Jugosłowianin Józef zarządził, że Tulininowie istnieją jako oddzielna kategoria statystyczna i pogodził w ten sposób Serbów i Chorwatów, którzy bardzo chcieli mieć Tulipańczyków dla siebie, w znaczeniu jako członków narodu. Państwo Jugosławia jednak zostało rozwiązane z hukiem a ludzie jednak dalej się określają Muzułmaninami. Choć rzeczywiście mniej licznie. Czy ten twór, Muzułmanie, więc może nie zaistniał na byłych ziemiach Jugosławii? Tu przychodzi z pomocą nasza planeta Polska, na której obserwuję nielicznie Turków jako niezbyt zw...

Pomysł na siebie, trzydziesty drugi dzień próbny

Obraz
  O'rinn. Boże wszechmogący, jak ona mnie rozpala, to jak Itzy Ryujin, Blackpink Lisa i wiekowa gwiazda popu Charli xcx (src: zrzut ekranu z gry dla pełnoletnich Lust Goddess) Dwudziestego ósmego sierpnia podjąłem się próby zostania zwolennikiem poliamorii na miejsce monogamizmu umownego. Wczoraj miałem jubileusz-miesięcznicę od zostania poli na próbę. Miesiąc temu o tym ważnym fakcie poinformowałem mamę u samych początków próby zwolenniczenia temu stylowi życia. Oto moje przemyślenia: Nie pocieszać kobiet samodzielnie, kobietę należy pocieszyć razem z innymi Jak nie wiesz, czy mi pomóc w życiu, rzeczemy: "ssij nie pierdol" Poliamoria, tak sobie przemyślałem, jest przyjazna niepełnosprawnym, gdyż Ci mogą zaznać pierwszego lodzika w życiu, a to nie tylko lodzik, ale również pewność siebie na całe życie. Próba trwać będzie jeszcze trzy miesiące. Lord Mineten. Beck. Zawsze się zastanawiam nad tym znajomym i towarzyszem.

Witraż tematów

U - Ukraina. (słucham sobie popu z Południowej Korei na podwórku z tabletem i ładowarką zasilaną z garażu) TATA! A wiesz co!? (ściszam muzykę tak, że nam nie przeszkadza rozmawiać) Ukraińcy zabili wszystkich oficerów Rosjanom rakietami, bo się zgromadzili w jednym miejscu w Doniecku, Tata (pogłaśniam muzykę i relaksuję się dalej) T jak tematy. Tematy samowzbronione na blogu z racji rytuału z dużej litery "r", a tymi tematami mocno żyję. szyizm, uzasadnienie: nawet ja potrzebuję pogadać o czymś z rodziną na wyłączność ;-) mistycyzm, uzasadnienie: j.w., ale to też wzbronione w islamie i nie chcę się narażać i innych :o P jak produkcje. Oglądane produkcje: film brutalista; węgierski architekt po dobiciu statkiem do Stanów idzie na dziwki po lodzika, następnie udaje się do węgierskiego znajomego o imieniu Atylla po prestiżowe zajęcie serial detektyw monk; chory psychicznie Adrian Monk nie bierze ani jednego leku na swoje przypadłości, bowiem 1 - uniemożliwiają mu pracę detektywa...

Nasz polski kapitalizm

 Stonka - w Działdowie: "Wyciąg z fiuta - Twoim zapachem" "Kto Cię dzisiaj posunie, tak dokładnie jak ja, kto wypieści cycunie i wyrucha za dnia" - w Olsztynie nawet: Do Perfumu Es-sex dodajemy obciąganie, Berbera brodowego i intymne brasilian wax "Bądźże pochwalony, niewierny Kliencie, całujemy nóżki i kłaniamy się po same kule" Ropucha w Działdowie: Od kasy nie można odejść na krok. Uśmiech na buzi i pewna serdeczność: Ropucha w Olsztynie przy akademikach: Ekspedientka udaje, że nie zna klientów, rozkłada towary, czegoś szuka na drugim końcu sklep. Żuje gumę i mówi "Elo!". Mimo wszystko jakoś tak człowiek czuje się uszanowany. Zauważyć, że mówię o różnicy zamożności między miastami. Pewna uwaga: jak będziecie mi zgłaszać posty, drodzy czytelnicy, że są kontrowersyjne i szczególnie +18 to uruchamiamy licznik dwa miesiące i cały blog umieszczam za ostrzeżeniem +18, ok? Ja się z wami nie będę cackał. Nie będę kopał się z koniem. I tak mejle od blo...

Piekielne sytuacje a wiek bohatera-RPG

 Lat piętnaście: kolega uderza w moją klatkę lekko głową, następnie wygraża mi. Dzień później, ja jak gówniarz nie bacząc jak to wygląda o tym koledze, zapisuję się na kick-boxing. Powinienem był poczekać z dwa miesiące z dzisiejszej perspektywy, bo na pewno kolega został upokorzony wykazaniem wszystkim przeze mnie jakim jest oczywistym pasożytem. Piekielna sytuacja: przemoc. Lat dwadzieścia: zakładamy z towarzyszem spacerów stowarzyszenie na rzecz ograniczania ilości zjadanych mięsa zwierząt na FB i w naszych głowach będąc wegetarianami. Zapraszamy dwie wegetarianki i jedną półwegetariankę. Tydzień później grupa rozpadła się, bo jedna z wegetarianek nie wytrzymała do półwegetarianki, że je zwierzęta. Piekielna sytuacja: nietolerancja wobec pokrewnych poglądów jednej z koleżanek. Lat dwadzieścia pięć: ta sama półwegetarianka wchodzi z związek i rezygnuje z intensywnej przyjaźni ze mną i towarzyszem, a nawet usuwa mnie z FB, a telefony towarzysza zostają bez odpowiedzi. Piekielna sy...

Wierzę w Tulipany

Obraz
  Image by WikiImages from Pixabay Wierzę w Tulipany. Kwiaty te można odnaleźć w wiedzy, można odnaleźć w wiedzy również przeciwieństwo istnienia Tulipanów, ich nieistnienie. Dowodem na istnienie Tulipanów jest przykładowo funkcjonowanie dźwięku. Czy wiecie, że jednostką wrażenia głośności są fony, a nie decybele, które są jednostką nie wrażenia, a energii zawartej w dźwięku w uproszczeniu, bo sam nie wiem jeszcze, czym są decybele. Czy wiesz, że, aby potroić głośność dźwięku potrzeba dostarczyć tysiąc razy więcej energii niż wtedy, gdy dźwięk ma trzy razy mniej fonów? Wiara w Tulipany zadowala, kolektywizuje wysiłki, zakłada rodziny, komu ich nie zakłada, zmniejsza ambicje z światowych, godnych Zachodu, w lokalne, mniejsze aspiracje. Praprzodku, mój dziadku, nie będę kimś wielkim jak TY za komuny, bo... wierzę w Tulipany.

Michał Siudak alias Sidney Teal ciekawego życia

Obraz
  Dostał kwiaty od Bill'a Gates'a Jestem Sidney Teal. Zaczynałem w garażu z kumplem. Dziś Bill Gates przysłał mi kwiaty, jestem potentatem komputerowym i miliarderem. Na studiach uratowałem partnerkę na randce przed nożownikiem. Po paru rankach rozmyśliła się. Obserwuję swoją pracę miesiąc po miesiącu. Mam pewne wyliczenia dziewięć miesięcy, co będzie z moją wypłatą, samopoczuciem, zdrowie, jakże i prestiżem. Zaczynam łapać o co nam  chodzi jednostkom przedsiębiorczym, właścicielom ogromnych firm, jak i tych jednoosobowych przedsięwzięć. W punkcie trzy lata i jeden miesiąc współpracy z szefem-kobietą kupiłem koszulę na guziki. Pierwszą w nowym życiu po uwierzeniu i to w co innego niż otoczenie. Dziś zakupiłem buty luksusowej marki Ryłko, za trzysta czterdzieści pięć złotych w punkcie trzy lata i dwa miesiące. Ty, w tym czasie masz lat pięćdziesiąt pięć i w dziwnej bluzie wymieniasz się ze mną myślą: a na co ci takie drogie buty, tfu . Jednak etyka popłaca, dalej Was nie stać n...

Brokatowe klimaty

Obraz
Image by Marilyn Cada from Pixabay Czołem, nie wiem, jak dostać się do brokatowych performerów, czy do jakiegoś ich rodzaju pomocników, mowa oczywiście o burlesce i jej męskiej odmianie boylesce i to nic dziwnego, bowiem jest wielka sekretna atmosfera wokół brokatowych artystów, co wydaje się nieetyczne, szkoda, że takich wpuszczacie na Ted'a, bo ja dalej nie wiem: jak się w to włączyć jakie mamy zasady, reguły, pryncypia gdzie jakiś link do kursu burleski gdzie jakiś porządny formularz kontaktowy, by skontaktować się w celu zostania artystą burleski Mimo wszystko będę parł w górę, ale pionowo. Jednak, o ja biedny, znam tylko język polski! Nie narzekam jednak na brak drogiej burleski w świecie anglojęzycznym, przycisk 'przetłumacz stronę' i znajdę kluczowe informacje, jednak - tu napotykam już problem z mojej winy - mój mózg nie dojrzał do tego poziomu seksu, więc go latami przyzwyczajam, to dopiero prapoczątki brokatowych klimatów. No i uwaga, pewna popularność w internec...

Wartość ogólnie pojętej wolności

Hej! :-) Co to jest wolność? W tym państwie związkowym UE panuje przekonanie, przynajmniej w moich stronach, w i ogólnych mediach, że uczucie wolności jest zaprzeczeniem poczucia bezpieczeństwa. Dużo w tym prawdy w moim życiu prywatnym. Jako dzieciak do siedemnastego roku życia  zaznałem wielu wolności i ogromnego poczucia bezpieczeństwa. Później jednak często od godnej wolności zaczęły mi rosnąć mięśnie, no, ale jak nie umiecie mnie nie obgadywać to mam nadzieję sobie odbić to delikatnie w kobietach i wierząc w mahometańskiego boga nie mam na myśli nic ryzykownego, niemniej pragnę zażyć trochę swawoli. Jestem po sprawdzaniu gameplaya - longplaya Far Cry'a 6, gdzie El Presidente Anton Castillo rozprawia się z wolnością celując nawet w tych, którzy tylko przeklinają na niego z dachu. Ideolo mocne i jednostronne po pierwszych dwudziestu minutach sądząc. Tam jest pokazany totalny brak wolności na bogatej wyspie Yara (Jara). Ale nie o tym... Wolność doceniłem jak ją straciłem w niektór...

Piąty dzień świąt, siedem stacji o długości po jednym dniu do ósmej stacji, rocznica cukrowa nowej drogi

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

Podkreślę, dwudziesty piąty dzień miesiąca: kartka z życia

 Czołem. Garść przemyśleń. :-) Przestałem wstawiać emotikonki-grafiki w artykułach, bo zauważmy, że na niektórych smartfonach się one nie odpalają, w tym na moim. To trochę podwyższa wiek czytelniczek (czytelników), a na tym, by mi zależało. Mam przyjaciół dwóch, z którymi tworzymy symbolicznie paczkę. Jeden pracuś, drugi wolny duch. Pracuś otrzymał ode mnie pierwszeństwo do wydarzeń familijnych i parę jak w dwuatomowej cząsteczce chemicznej, np. tlen O₂. Szkoda, że to w Niego nie zainwestowałem około dekady temu, rodzice mówili: Pracuś to bardzo dobry znajomy, będzie to w przyszłości wyśmienity kompan. Wolnego ducha związanego z muzyką, przynajmniej gra na gitarze i zna teorię na tyle, by oczerniać moje bgm-y z gry Maple Story Red jako "zbyt proste, wręcz postackie", jak zwykle wyznaczam na znajomego częstotliwościowego, czy jak mówię "frekwencyjnego", czyli na towarzysza głównego, ale już nie na przyjaciela przewodniego, bo jest nim Pracuś. 

Żelazny jubileusz w kalendarzu muzułmańskim

Obraz
"Wszystko jest trudne do momentu nauczenia się czegoś, co wcześniej było trudne". ~nauczycielka z liceum na ulicy Polnej Jubileusz papierowy obchodziłem w zimowym Elnath Mts w grze Maple Story Red, czyli nie w dwójce, która kiedyś miała wersję przeznaczoną dla Europejczyków, przypuszczam, że nie udało się Południowokoreańczykom zapewnić zwłaszcza bezpieczeństwa między graczami, ale to moja mała teoria spiskowa, raz w nią grałem. Oficjalnie poszło o "niemożliwość zapewnienia odpowiedniej jakości rozgrywki graczom". Jubileusz perkalowy (perkal to cienka tkanina bawełniana) to moment zbliżenia się mnie mistyka-indywidualistę w swojej wierze - z Muhametem. Jubileusz muślinowy (muślin to luksusowa cienka tkanina) to przełom, polskie, katolickie łobuzy zaczęły po raz pierwszy mieć mnie za sprowadzacza imigracji mahometańskiej do PL. Jubileusz kwiatowy . Tu trochę utajnię, nie chciałbym, aby spadł poziom blogu dalekosiężnie i abyś nie wpadła w tarapaty, czytelniczko. Ju...

Telefony, Republika

Obraz
 Przyszła książka o realizacji nagłośnienia i realizacji nagrań. Sporo fizycznych wielkości (decybele na przykład, lub decybele na kiloherce). Książka napisana przez Pana, który ma dwa fakultety. Gra na gitarze klasycznej i ukończył elektronikę. Sukces swojej miary osiągnięty. Trudy i wzmożona praca nad tężyzną moralną rozpoczęły się w wieku piętnastu lat, kiedy to koledzy przerzedzili wyjścia ze mną. Zakończyły się w wieku lat dwudziestu sześciu, gdy moi również bezdzietni w większości rówieśnicy zaczęli jednak iść bądź to w górę monoaspektowo, bądź w sposób niezawoalowany w dół. Budzę się. Lat mam czterdzieści trzy. Po lewej cycata Aldona, po prawej do chuja nie wiem kto, może później zapytam ją o imię. No drugs, no alcohol, jakoś tak wyszło.

Kurs "Poczucie bezpieki na ocenę sześć? Jak znaleźć to uczucie?"

Obraz
Hitman, dwa ka zero siedem, w rolach głównych Olga Kurylenko i Timothy Lopyphant Kloszard to niekiedy Ty, nawet jako profesor inżynierii. Uszanuj go. Prorok Isa ibn Marjam to nie szatan. Nie daj się jednak prowadzić obecnym klechom, bo są bardzo pazerni i nie szanują już Kloszarda. Bez ryzyka, u mnie bez większego (sacra bleu, że dałeś mi żyć dwadzieścia osiem i pół roku!), u ciebie mniejszego lub większego, nie ma poczucia bezpieki na ocenę sześć. Śmierć ma względnie czyhać na Ciebie wszędzie. Dopiero, gdy śmierć zagląda Ci w oczy względnie codziennie zostaniesz po jakimś czasie członkiem wyobrażonej wspólnoty. W Polsce nie polecam tych oficjalnych wspólnot już, bo nie lubią Kolszarda.

Niezbyt drogie GG Premium a darmowy, poczytny WhatsApp

Obraz
 

Nowe kreujące się zagrożenie dla osób wierzących o charakterze laickim

Obraz
  Myślałem o dwóch obrazkach, drugi miałby być o minionym ledwo co (wymarłym) zagrożeniu kaenesem (KNS), ale Blogspot wpisuje się w kreujący się w Polsce front - w uproszczeniu - "antyteistyczny" w cudzysłowiu. Nie złoszczę się, może kreujące niebezpieczeństwo się wycofa. Nieznacznie politykuję, to tylko przemyślenie seksiackie Pana Em.. Trochę - pomogę historii, może jakiś Remigiusz Okraska to podchwyci. Zagrożenie minione. Gen "Z", w które się nie wpisuję, urodzeni od tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego siódmego do dwa tysiące dwunastego, może nie pamiętać tego dewotyzmu, w którym Katolicy jako stronnictwo zaczęło zachowywać się jak bydło. Za nic mieli biednych, bo na przykład pili alkohol w domu i przeklinali w pracy Ci biedni. Miło było wiedzieć, że ktoś też laik-katolik i laik-ateista. Takie coś musiało upaść, bo to pseudokibice religii, którzy przeszkadzają biednym się rozwijać. Kreuje się drugie zagrożenie, tzw. nowy ateizm. Może tego nie będzie, wskaźniki...

Twierdze

Obraz
Źródło: Pixabay Twierdze w górach to te najsilniejsze. Moja Twierdza "Mieszkam w polskiej małej miejscowości Działdowo do około pięćdziesiątego roku życia". Wzmocnienia Twierdzy:  Trzyletni chrzest, w którym nie zdobyłem samodzielności na stanowisku zawodowym. Brak znajomości angielskiego, jako sprowadzacz do prac fizycznych już tak. Za rogiem czeka na styk pieniędzy - z pracy zawodowej. Docenienie przez starszyznę działdowską, te muchy z żołądku, gdy opuszczam Działdowo tylko na parę dni. Wroga Twierdza "Swędzą mnie jajka i chcę opuścić Działdowo już za pół dekady" Wzmocnienia Twierdzy: Kobiety bliższe mi mentalnie, kulturalne, samodzielne singielki. W Działdowie ługa-buga paleodziewczęta, jak zwykle muszą dotrzeć się do moich zapatrywań religijnych i ten strach przed byciem samą. W łeb się stuknijcie! ;-) Pieniądze na styk zrazu. Skojarzenie dużej miejscowości lub bogatej małej z licznymi przeszkolenia, kursami pracodawcy. Wysoki poziom skomunikowania, brak koniec...

Rozbrat z darmowymi szkołami średnimi zawodowymi dla dorosłych

Dziadzio Muhamet: "No i kiedyś bratanku i wnuku chodziłem do pobliskiej szkoły policealnej o charakterze państwowym. Ukończyłem w tej szkole dwie roczne kwalifikacje, w mega uproszczeniu mowa o kadrach i księgowości. Zdanie egzaminów z tych dwóch kwalifikacji umożliwiło mi tytułowanie się w niektórych sytuacjach, niestety nie wszelkich, technikiem rachunkowości. Tak jak jakoś tak wyszło, że utyłem i nagle zostałem cukrzykiem, choć nie miałem insulinooporności po drodze, a objawów było bardzo mało w drodze do cukrzycy, tak jakoś zniechęciłem się do siebie w księgowości, straciłem wiarę w siebie w tej tematyce. Później pół roku formalnie, bo panowała groźna epidemia Końwida, chodziłem na odległość na technika usług kosmetycznych. Same młodziutkie dziewczyny na tym były, sporo młodsze ode mnie. I tu straciłem wiarę w siebie. Nie zjawiłem się po odbiór wyników egzaminów półrocznych, nie chciałem słyszeć o ani jednej dwójce, bo to chyba był najniższy stopień. Później jakoś tak było, że...

Reakcja na artykuł może być tak niezdrowa, że mam ochotę wstąpić do policji i w sposób zorganizowany kogoś zbić na kwaśne jabłko

Jestem osobą z łuszczycą, choć mężczyzn ocenia się jako przystojnych/nieprzystojnych, z wiekiem oznacza to coraz wyższy udział majętności i szlachetnego charakteru w ocenie urody mężczyzny. Fakt, że raczej zaczyna się to przy czterdziestce ocenianie mnie na urodziwszego z racji reputacji, gdy mowa o Unijną Paleokrainę Rzeczpospolista Polska. Jaki charakter powinna mieć kobieta, by mi się podobała, bym trzymał ją za rękę przy kominku będąc siwym mężczyzną obserwując razem ogień? Oczy: dumne, murzyńskie spojrzenie. Czoło: zmarszczki wskazujące na utrapienia w życiu. Włosy: do ramion lub trochę przed ramiona, jasna czerń. Nos: niedelikatny, niemasywny, taki pośredniej wielkości. Wzrost: wysoki, między sto siedemdziesiąt a sto siedemdziesiąt pięć Rasa antropologiczna: pień kaukaski (biały) Odmiana człowieka białego: odmiany skandynawskie, brytyjskie, górskie (inaczej nic powyżej mi nie pasuje, Albańczyku, Szanowno Albanko) I tak dalej.

Ordery

Temat numer jeden: ordery. Postanowiłem zostać bez dzieci. Nie (nie chcę) być maczo z dziećmi, które wychowuje kobieta, nie być Madonną, która szlachetnie zabrała z domu dziecka wiele dzieci i opiekę nad nimi zleciła specjalistom. Chcę się samorealizować, być szczęśliwy, chcę być jak ptak leśny, wieść ciężkie życie i śpiewać na całą pierś, co popadnie jak faszysta-pseudokibic. Uzależniłem się od orderów, od uznania, a najcięższe uznanie spływa na ludzi, którzy nie mają dzieci. Temat numer dwa: buty. Jakiś Pan, sprawdzam, Sz. P. Krzysztof Łoszewski oczernił mnie, że każę wszystkim (czy tam sugeruję) ściągać buty i chodzić po mojej chacie w skarpetach. Zrobił to w książce pt. "Smart Casual" (dużo fotografii). Nawet przestałem chodzić w samych skarpetach i ściągać buty, gdy miałem gości, ale zaraz mi kolega powiedział, że mi się stopy ugotują. I wiecie co? Posłuchałem tego huncwota, a nie Krzysztofa Łoszewskiego, ale po latach ludzie tak brzydzą się mojego dotyku Midasa, który z...

Dlaczego stwierdzenie: "lepiej jest mieć mało znajomych, a głębokie relacje z nimi" jest mitem, czyli apolityczna porada dziadzia Muhameta

Nie mam dużo takich porad dziadzia do sprzedania tu, bo stracę pracę u mamy i tyle. Może wyda się Wam, że to wyczytałem, co powiem, ale nieraz coś takiego czytałem, a i tak "szedłem" w niewielką liczbę relacji, by "osiągnęły one jak najwyższy poziom na znajomość". Wyda się wam to temat polityczny, "plecie głupoty, ma przekaz do realizacji, politykę do wyłożenia, zna się na polityce", ale tak naprawdę to temat dziadzia Muhameta, który wraz z innymi dziadziami żałuje, że "nikt nam tego nie mówił, a nie miałem książek, aby to przeczytać, ani nie miałem skąd się dowiedzieć". Jest to więc temat z wieloletniego doświadczenia wiedzieć, aby nie iść w niewielką liczbę znajomości, bo jakość ich jakoby od tego rosła. Od lat nie mam z kim spotkać się on-line. Nie chcę wylać miodu z ula czy jakoś tak, nie opiszę szczegółów, jak białe nosy alergicznie zareagowały na mój mahometanizm, a wsparcie dla gejów, półgejów i biseksualistów po stronie rajskiej to dalej ...

Minięcie u mnie pewnego tabu wokół niskiej jakości usług i produktów przy niedopłaceniu dostawcy usługi/produktu w kraju o wysokiej inflacji za prawicy

Obraz
Ten nie dopłacił za swój samochód A tu dopłacenie nastąpiło, hah Jest takie tabu w PL, że: dodrukowano masę pieniędzy nie wzrosły aż tak ceny żywności, produktów, usług spadła jakość żywności, produktów, usług foliowe opakowania (na żywność) da się już otworzyć tylko za pomocą nożyczek lub rozwalając sobie paznokcie (produkt) poidełko moich koszatniczek o pojemności szklanki standardowej dla człowieka jakoś dziwnie leży na uchwycie podtrzymującym kurierzy nie mają żadnego poszanowania do paczek, aby uniknąć kradzieży należy szybko paczkę ogarnąć do domu Jest tak do chuja źle po dodrukowania kabzy z pominięciem wzrostu cen żywności, usług i produktów, że: skaczę z radości jeżeli widzę drogą cenę przesyłki, za siedemnaście złotych i więcej za "to samo" co u innych sklepów, którzy każą sobie zapłacić od zeru złotych do dziewięciu, bo wiem, że kurier bądź listonosz mnie uszanuje skaczę z radości, gdy knajpa podwaja cenę za posiłkę, np. przydrożne Babskie Jadło, bo wiem, że nie sp...

Samorealizacja na spalonej planecie Stare Serby

Obraz
  Jeżeli nie miłość uratuje świat, to co? ~Kitty z Lust Goddess, gry zarejestrowanej na Cyprze w Nikozji   Na spalonej przez gwiazdę Alfons planecie Stare Serby [miejscowość w PL] udało się założyć fabrykę robotów sadzicieli drzewek odmieniających klimat na zniszczonej przez brak odpowiedniej atmosfery na planecie Stare Serby. Pozwolę sobie tutaj zakończyć opowieść i dać pole do popisu duszy interpretującej.

W monolitycznej PL choć istnieje różnorodność lajfstajlów, to sprawuję ją z pięć procent mieszkańców PL

Obraz
Starałem się jak najmniej kąśliwie, jak mogłem, aby jednak obrazek zachował przekaz Osa wpadła do pokoju, uciekłem od skurwysyna, uzbroiłem się w broń elektryczną i czekam na niego. Zabić go chcę przed położeniem się spać. Rakietą jak do tenisa, ale razi prądem na siatce. W PL, jak widać na obrazku moją opinię jest bardzo mało lajfstajlów. Polska to pierdolony monolit. Nie oznacza to jednak, że lajfstajlów jest mało jakościowo, co do ich ilości. Są to jednak dla mnie style życia hipotetyczne. Oto ciekawsze z nich, z których poznałem niedobitków lub tylko mniemam, że różne osoby dalej tym są. Sam jestem minimalistą od niecałych siedmiu lat. Objawia się on wyłącznie praktycznie, dużo wydaje, nic z tego mi nie zostaje, wydatki rozpływające się. osoby łączące religię z socjalizmem i postępem (jest taka Urszula, co kiedyś była faszyzującą nacjonalistką) unkcjonujący peformermerzy striptizu z małych miast (jest taki Rafał, co kreśli się liberałem) ultrabogacze co lubią ryzyko (to dla mnie fi...

Muhamet Sudak

Obraz
  Nawiązanie do piasków krajów Arabskich Źródło obrazka: Pixabay Wynik wyszukiwania: 'sand monster' Anioł Stróż Mikan  OK. Rozumiem. Chcesz wydostać się z łańcuchów fatum dom, rodzina, dzieci, ale gdyby rodzice się pochorowali albo siostrzeńcy lub bratankowie nie dostali jakiejś normalnej opieki po kopnięciu w kalendarz przez ich opiekunów, to wracasz do więzienia dom, rodzica, dzieci, dobra? Muhamet: Noo, honor mam i tyle. Chyba napiszę o swoich czterech imionach. Anioł Stróż Mikan Ostrożnie z imieniem wyciągniętym z naszej jednej z ksiąg dla ludzkości, dobra? Od dzisiaj jesteś Muhamet, a nie Muhammad. Muhamet: Nie, jestem Muhammad. Nie zadzieram z dziećmi, które wiedzą, że jestem Muhammad. Anioł Stróż Mikan Dobry powód, jednak na potrzeby bloga pisz o sobie Muhamet, to albańskie imię, a ty zowiesz się Albańczykiem, człowiekiem honoru i prawdomówności. Jakie jeszcze masz imiona, chłopie? ... A, a, ja mam je przedstawić. Mikan, czyli 'śliczny', pięć lat. Feroz, czyli ...

Stacje szósta, siódma i ósma

Pędzi seksiacka lokomotywa. Kamienie milowe. Obecnie mam dwadzieścia dziewięć lat rocznikowych. dwa ka zero osiem?: oto zebraliśmy się zbić konia we trzech do wyścigu golasów z jednego z filmów, podstawówka, niegimnazjum dwa ka zero dziewięć?: oto zebraliśmy się w czterech oglądać japońskie porno i koledzy odkryli przy wspólnych biciach konia, że mam sześć centymetrów (już więcej) dwa ka dziesięć?: człowiek rozbiera się do naga w łóżku przed snem, ale to tak podnieca, że musi zbić konia i następnie ubrać się, bo się boi reakcji rodziców, jak będą wiedzieć, że śpię nago po zbiciu konia dwa ka czternaście: rozebrałem się do naga w lesie podczas spaceru z psem i tak sobie spacerowaliśmy, na koniec zbiłem konia w lesie, jakiś spacerowicz z innym psem mnie przyłapał dwa ka dwadzieścia jeden?: zostaję naturystą plażowym Cele: dwa ka dwadzieścia sześć: udać się do ośrodka saunowego, w którym się poprawnie i kulturalnie saunuje dwa ka dwadzieścia dziewięć: udać się do tego samego ośrodka sauno...

Co po urlopie?

Obraz
Image by María Alberto from Pixabay Przeżyłem mały reset, to drugi urlop w tym roku, pierwszy odbył się na Litwie, chyba w lipcu. Szanowny Pan w recepcji pamiętał, że jesteśmy Siudacy/Sudak, jak mu się wymsknęło "z (licznych) opowieści o nas". Prawdopodobnie chodzi o to, że zrobiłem popis udanego naturyzmu w rozwijającym się saunarium w stronę nietekstylną, nudystyczną, bowiem hotel poczynił postępy. Było to wcześniej niż rok temu, gdy było słabiej, a nie później niż pięć lat temu. Oto moje pomysły na siebie po wakacjach: rozważenie czy nie zrobić wykształcenia (sztuka/"anty"-inżynieria) realizacja nagrań na miejsce technika ochrony środowiska, który mógłby jednak obniżyć mi zarobki w ochronie środowiska przez czas, jaki trzeba na zaangażowanie w niego poświęcić. Oczywiście Szkoło Policalno ŻA K, liczę na Ciebie. rozpoczęcie poszukiwań saunarium (nie pojedynczej sauny, z powodu tego, że taka może być za gorąca, zbyt doskwierająca mojej chorej tarczycy) gdzieś w pob...

Totalny brak możliwości krytykowania naturyzmu zorganizowanego w PL

Cześć. Wróciłem z czterodniowego urlopu, coś w międzyczasie skrobnąłem, bo lubię pomagać. Poza tym ten blog to gwarant, że moje życie będzie interesujące i wyróżniające się na tle polskim. Rezydowałem w jednym z hoteli w Szklarskiej Porębie. Hermetyczny żarcik: Ałć, już zabrałem wyłączne wspomnienie z głowy rodziców i ewentualnie mojego rodzonego rodzeństwa. Koniec hermetycznego żarciku. Hotel nie był hotelem naturystycznym, zatem to nie jest ewentualnie nawet krytyka hotelu, co tu zakomunikuję. To tak jakbym krytykował pop, że jest za mało metalowy, a metal, że używa gitary. Choć pewne forum uważa, że hotel stawia na poważny naturyzm, to broń boże, że mogłem w nim chociaż pochodzić boso. Uwaga! Możecie tego nie wiedzieć różnej maści naturyści, ale wiedzcie to ode mnie, naturystów polskich zorganizowanych nie da się krytykować nawet słowem w internecie, na bloggerze i w wiadomościach prywatnych na ich tubach informacyjnych. Koniec komunikatu. Co krytykować? Pomijając moje doświadczenia...

Blog nie do usunięcia z głów

 Cześć! Ciut spostrzeżeń o naszym niewielkim blogu. Blog zmienia (moje) życie. Od kiedy pokazałem na jednym filmiku zginanie się palców obu stóp przy spuszczaniu się i orgazmie (moim) zauważyłem, że "nudne" kobiety może i by mnie chciały, ale bez bloga, mówię oczywiście o libertynkach i liberałkach obyczajowych, którym nie przeszkadza przechowywanie tych materiałów w postaci video i zdjęć - we własnych wspomnieniach konkurentek o moją, chmm, opiekę? Może mam wiele tematów z odrzucanymi dalekowschodnimi babkami przez rody i rodziny mężczyzn, które pełnią funkcje gwiazd kpopu, jpopu i cpopu? Może tak Zmieniasz się i Ty widząc mnie, osobę moralną, etyczną ("ale się zachwala"), przestrzegającą skrupulatnie prawa (poza podatkowym, jednak gotuję się ze wstydu nie przechodząc przez pasy na jezdni) - łączącą - ten cały bagaż dobra z brokatowymi, burleskowymi klimatami. Buziaczki czytelnicy PS. Trochę saunowałem i naoglądałem się masę męskich pośladków, nie mogąc doprosić si...

Negatywne JOŁ

Obraz
Hejo! :-) Jest taki zespół, RIP SLYME, dla odmiany od tego co tu przedstawiam, to zespół japoński i męski, a nie jak to zazwyczaj koreański i all-female. Nagrał dobry kawałek, którego najważniejszą dla  mnie konkluzją jest wyrażenie JOŁ. Oto on. Sam go wklejam, jest drastyczny, niemniej funkcjonuje na serwisie YouTube i ma setki tysięcy wyświetleń. Wielu osobom musiałem powiedzieć to JOŁ i spaść po kliknięciu przez nich przycisku, bym "sobie spadał na drzewo". No i mam teraz gorzej, ale Wy - później. Na wiele córek już po prostu nie patrzę i tyle. I kropka. Często są za nudne, a nie nieetyczne i tak dalej. :-)

Pewna szalona zmiana planu

Obraz
  Image by Michal Jarmoluk from Pixabay Psst. Mam narkotyki. Afirmacje w szczerej kolejności, bez pominięcia ani jednej. O to one: Joanna Croft [kroft], pseudonim Nutka, jest moją znajomą. Adrianna Dutch [dacz], pseudonim Stronica, jest moją znajomą. Husaj Mosaddegh [mosadegh], pseudonim Paragraf, jest moją znajomą. Obecnie mam dwie sesje afirmowania dziennie po około trzydzieści, góra czterdzieści sekund. Myślę, jak pogodzić 2 sprzeczne u mnie koncepcje: zbudować pamięć spokrewnionej szefowej pozyskać autonomiczną przestrzeń Nierealizacji Marzeń Starszych Pokoleń Będzie miało to związek z Kościołem Muzyki i angażuje pierwsze siły, by wytworzyć prawdziwy plan: i zwykłej-niezwykłej pracy u mamy, i realizacji sobkowskich zamierzeń, które wytworzą mi moje własne "M" (mieszkanie) w moim sercu.

"Mono"-filozofia i wyłączny styl życia w Polsce - konsumpcjonizm

Prolog. Jak pies wydala mocz, choć jak to człowiek do pisuaru. Zgarbiony, z głową w dół i z racji sytuacji w szkole, i z racji sytuacji sikania myśli sobie "Ile ja przetrwałem już z tymi kompleksami wśród innych uczennic i uczniów. Jakie to cyniczne, zezwierzęcone uczucie". Ale dobre uczucie. Konsumpcjonizm to jedyna droga dla Polski. Człowiek konsumujący według mnie nie chce na wojnę, nie chce wojny, to człowiek pokoju. W końcu po co wojna człowiekowi, który pławi się w luksusach. Swoją drogą jedenastego września Ukraińcy rozwalili masę generałów rosyjskich za jednym razem w Doniecku. I tak. Konsumpcja to życie dla innych, choć konstruktywnie. Wiadomo, że są wynaturzenia. I obniżona konsumpcja, jak i minimalizm (niekonsumpcja i "anty"-konsumpcja) ma również błędne interpretacje. Na przykład po co iść pracować na budowę, nawet zarabiać dużo, gdy wydatki są bardzo, bardzo małe. Autentyk z mojego życia taka dyskusja na budowie o mnie, minimaliście. Po co Ty pracujesz,...

Detektyw Monk i Napisała: Morderstwo, nowy dostawca narkotyków z uszanowaniem starego dostawcy narkotyków

 Ho je (oh yeah)! Żabka jest partnerem ShyShowTime i w ramach kodu (kuponu), jak stwierdza regulamin promocji, dostarczonego nie przez Żabkę, a przez SkyShowTime mam streaming filmów taniej o łącznie sześćdziesiąt złotych w przeciągu połowy roku. Przeczytajcie jednak dokładnie instrukcję, jak coś takiego uzyskać. Po co mi drugi serwis tego typu? A no, bo Detektywa Monka mi sezon po sezonie wrzucają. Następny serial to może będzie jeden z trzech sekretnych seriali policyjnych poleconych mi przez młodszego trochę ode mnie mężczyzny sprawującego zawód policjanta z odznaką (legitymacją). Ostatnio zabezpieczał imprezę pseudokibiców. Ale może nie będzie to jeden z tych trzech seriali, a po prostu mamine (mamusiowe) Napisała: Morderstwo (jest na SkyShowTime) o starej pisarce pomagającej policji rozwiązywać zagadki. Mam zatem nowego dostawcę narkotyków SkyShowTime, ale starego dostawcę dragów - Netflixa - podtrzymuje przez złożone tematy o Netflixie w moim gospodarstwie domowym. Pozdrawiam...

Brokatowe pocieszenie o wyjeżdżających z kraju na dorobku (same obserwacje)

Obraz
  Hejo! :-) Można zauważyć, że jestem z Kościoła Muzyki z mocno wyszczególnionego i wyodrębnionego Kościoła Golasów, ale ogólniej jednak stanowię całość z fanami (artystami) muzyki. Mam o czym pisać dopiero od roku, dwóch, trzech, czterech, może od pięciu lat (choć piszę krócej niż trzy lata). Przypomnę, że brakuje mi rocznikowo roku do lat trzydziestu rocznikowo. Czystą obserwacją jest, jak zmieniają się rówieśnicy nie do poznania w negatywnych bądź dobrze zapowiadających się tatuśków, wręcz wyjazd "za chlebem" kojarzy mi się z docelowym, bez heheszków i chichotów, z docelowym ojcostwem i ogólnie rodzicielstwem z konieczności. Chciałbym wyciągnąć konkluzje za czytelniczkę (czytelnika) lub przedstawić swoje wnioski, ale zostawię to czytelniczce (czytelnikowi). Pozdrowienia

Do oznaczenia jako artykuł dla pełnoletnich "W drodze do daydream - "mieć bardzo dużo przyjaciół""

Obraz
  Fot. 1. Wytrysk spermy. Fot. 2. SLipki naciągnięte na tyłek i moje sprawy ciut medyczne (łuszczyca)

Moja mało religijna rodzina w odparciu, przemyślenie zaawansowane

 Obrazek podglądowy miał być 'scaredy cat', czyli przestraszony kot, ale chyba jest to źle postrzegane teraz, wiem to ze swoich źródeł. Muzyczny motyw do artykułu (w oddziale psychiatrycznym kiedyś rozdawałem utwory muzyczne, wiem jak jest): WooAh, 'Scaredy Cat' . Zespół koreański. Prolog. Otwieram drzwi jako siedemnastolatek, znajoma ciotka, pociotka uśmiecha się szeroko, mojego serca dosięgnął promień Słońca. Rodzina jest moja w odparciu społecznym, jest dwukulturowa na pewno, staramy się również być dwunarodowi, choć albańskość to nie lekka piechota, to nie ciężka piechota, to "ultra"-powolna machina oblężnicza (które chętnie budowano na miejscu oblężenia z racji ich prędkości przemieszczania się), wolno się tworzy ta nasza dwuetniczność, dwunarodowość. Coraz więcej wydajemy na wakacje, auta, Chrislery Pacifiki są pod wakacje, nie mamy w głowie maksymalizacji zysku. W tym mało kompetentnym społecznie kraju, gdzie wszyscy ukrywają się w swoich rodzinach to n...

Duch

 Czołem. Pipidówa, w której mieszkam depcze marzenia przez oczywisty brak zasobów ekonomicznych (względny brak, ale to i tak męczące życie). Bardzo niedopasowane są nasze funkcje (prace), które pełnimy do naszych predyspozycji zawodowych. Prawie niewiadomo po co, taki test (predyspozycji zawodowych) sobie robić w moim wieku, a mam wiosen około trzydzieści rocznikowo. Chciałbym na przykład pójść na jakiegoś technika, może technika dźwięku i realizacji nagrań? I co z tego, pełnię taką a taką funkcję w miejscowości Księży Dwór przy Działdowie i trzeba wiosłować, wiosłują i nasi "biedniejsi", jak i "zamożni" kontrahentki/kontrahenci, trzeba iść na skróconego technika ochrony środowiska, choć jaki on skrócony, jak egzamin państwowy trzeba zdać. Muzyka wyłania się z intelektu-ducha, nie z intelektu, nie z ciała. Depczę rozwój tego marzenia, aż do czterdziestki, gdy będziemy z szefem uposażeni i zrobię studia z muzyki (ewentualnie z chemii, ale to rykoszetowy* odłamek od o...

XOXZ i niedzielny wypad do Lidzbarka Welskiego (nad Welem)

Obraz
Chcesz zamknąć oczy?  Cokolwiek sobie wymyślisz, wszystko ci spełnię.  Ty po prostu możesz marzyć.  Coraz bardziej rosnąca cisza (Wiesz to)  Dźwięk, który daleko cię prowadzi.  Jeśli chcesz, kiwnij głową.  Nie będziesz w stanie się obudzić. IVE XOXZ Zamknij oczy Wymyśl coś, spełnię to Zacznij śnić Coraz ciszej, jak Ci wiadomo To dźwięk, za którym podążasz Jeśli chcesz, powiedz tak Być może się nie obudzisz

Tajski haczyk

 Cześć :-) Nie wiem, jak licznie mnie czytają różnej maści samotnicy, samotnicy techniczni osoby niezbyt wiekowe, spece (do spraw rozrywki), profesjonaliści do spraw rozrywki i obcokrajowcy-gastarbeiterzy, ale mowa o naprawdę zaskakująco dużej liczbie osób. To uczucie, gdy jestem w sklepie Intermarche i ktoś mógł by  przy mnie rozprawiać o "tym żenua Sudaku (podkreślam, że istnieje taka możliwość), co jakieś potworzył artykuły o Adriannie Dutch i Joannie Croft" lub, że mógł bym  usłyszeć "że jest taki Siudak, co, o mój boże, robi jakieś głupoty w Internecie, to niesamowite co on wymyśla". Zastanawiam się, czy nie ulegam jakiejś ułudzie, więc pracuję dalej nad tym punktem rozrywki w Internecie, by kiedyś ta mąka dała chleb, praca (dała) owoce. Buduję ciekawą osobowość nie mając pieniędzy, ciekawe życie jest na horyzoncie. Sądzę, że jestem takim gwiazdorem, co nie jest gwiazdorem ani trochę. Może kiedyś będę słynny, czemu nie? Moim głównym haczykiem jest język tajski....

Co sądzi Pan Mikan o feminizmie będąc jego częścią z dekadę?

Obraz
  Image by Stephen Tettey Atsu from Pixabay Ta kobieta niekoniecznie musi odczuwać się jako zdecydowanie zwolenniczka feminizmu ;) Cześć. Feminizm to głównie pogląd praktyczny u mnie, nie chcę nikogo zawstydzać, ale czuję się zawstydzony, że nie znam porządnie artykułu o feminizmie, o jego falach, sufrażystowskich prapoczątkach. Feministą zostałem gdzieś w wieku dwadzieścia jeden lat, minęło osiem lat. Mój konflikt z feminizmem "radykalnym" toczy się głównie na kanwie czy kobiety są nauczone być uległymi mężczyznom czy też same kobiety sprowadzają utalentowane kobiety do bycia uległymi mężczyznom. Różnica jest ważna i całkowicie rozumiem wiarę feministek "radykalnych" w uległość kobiecą w stu procentach wyuczoną, niemniej przychylam się do tego, że w obecnej epoce technicznej same kobiety niszczą marzenia innych kobiet. Gdy powstały maszyny wzmacniające prace człowieka, nadeszły czasy wolnego rynku i radykalnego socjalizmu (nie-socjaldemokratyzmu), by przetrwać kob...

Wypad do Lidzbarka

Obraz
  "Mmm, nie ma to jak cycuszki mamy" Na tym małym molo połamała się zbutwiała deska, ale jak już nieraz stwierdziłem nie wchodzę w drogę samorządom, bo u nas kupują "Czy nie wyglądam jak bliskowschodni Izraelita?" Będą też zdjęcia z ojcem Pozdrowionka

Minimalizm Antystenesa z Aten (445-365 pne)

 W marcu dwa tysiące dziewiętnastego wziąłem urlop, bo się rozchorowałem. Dzisiaj w podskokach, bym szedł do pracy, jak skumałem się, ile to punktów ujemnych mi naliczyło według mnie i raczej według współpracowników też. Nie pracowałem długo, ale surowe warunki pracy szybko zdobyły mi sympatię nauczycielek specjalnych i ich najczęściej męskich pomocy (nauczycieli). Zostałem minimalistą (w czasie tego urlopu zdrowotnego), co też wymieniając się myślą z tytularną, choć byłą szefową, nie uszło być może jej uwadze - negatywnie. Wczoraj artykułu nie było tak swoją drogą, bo coś tąpnęło u mojej rodziny, napiliśmy się po kieliszku wódki, przegryźliśmy ogórkiem kiszonym ze świeżo otwartego słoika. Wracając do tematu (choć długo od niego nie odszedłem) minimalista ze mnie sześć i pół roku za parę tygodni, a skutki jego są takie, że (cholera, po co ja to piszę!? :D) gwiazdy kpopu bezwiednie i świadomie śpiewają u Siudaku, Sudaku i o Mikanie. 

Opis najważniejszego konfliktu, w którym uczestniczę

Obraz
  Image by Aline Dassel from Pixabay Tulipan to symbol Iranu, czerń to kolor żałoby Cześć. Opiszę w tym artykule najważniejszy konflikt, w którym uczestniczę, o moderatorach konfliktu, o konflikcie wewnętrznych w praktyce (obrażę ziomków z kultury), zrobię spis konfliktów minionych. I jak zwykle nikogo nie pozdrowię :-). Najważniejszy konflikt, w którym uczestniczę to muzułmanie jako całość kontra katolicy z kraju Polska rozumiani jako niezbyt świadoma całość, ale wspólnie nas zwalczająca (ta) całość. Teoretycznymi moderatorami (buforującymi konflikt) są Ukraińcy i jeden nawet mi wygrażał, ale udawałem drzewo i się uspokoił, inni ze mną się kąpali i stoczyli pogawędkę o moim nazwisku lub saunowali ze mną nago pokazując cipkę swojej żony. Teoretycznymi jednak w mojej miejscowości są, Ukrainiec jednak honor i zasady ma i do pipidówy działdowskiej nie zajdzie. Chwalcie moje słowa, bo samorządy od nas kupują usługi ochrony środowiska. Pomijając bardzo nienaturalny do wspomnienia tutaj ...

Afirmacja o Joannie Croft działa jak chłodny wiatr na zasypiającego grubaska - czas na drugą znajomą w drugiej afirmacji

Obraz
  fotoram.io - ramka (ramki), zasób własnego autorstwa (bierzcie i jedzcie z tego wszyscy) Joanna Croft. "Panna (Muzyczna) Nutka" Zawzięta fanka sztuki lub artystka niespełniona, lub studencka performerka. Wiek według rozkładu na krzywej Gaussa najczęściej podobny do mojego, rzadziej młodszy bądź starszy. Adrianna Dutch. Dusza intelektualna. Zainteresowania: wyłącznie książki, nie rozumie Panny Nutki.  Jak skonstruować afirmację (koniecznie google it! ): Malwina Huńczak

Cel z doświadczenia wzięty: "Mieć dwudziestu pięciu bliskich znajomych"

Obraz
  Image by Adina Voicu  from Pixabay Temat drażliwy dla: moich znajomych (bliższych, jak i dalszych) dla płci kobiecej z racji, "że tak trudno poznać kogoś na poziomie będąc kobietą, gdy ten ktoś jest mężczyzną" (pracuję nad tym, nad tą moją wadą) Znajomych mam i bliższych, i dalszych. Weszliśmy wszyscy w swoje pasy planetoid (okresy turbulencji, zderzeń z kawałkami ciał niebieskich), współczuję tym kolegom, którzy teraz tylko grupowo piją alkohol i jeszcze do tego wstawiają w popijaw zdjęcia na Facebook'a. Co do bliższych znajomych, kluczowa do przerzedzenia widzeń była moja zmiana osobista, w której to przyjąłem re muzułmanizm, wtedy to pozmieniałem priorytety, próbowałem w różnych miejscach go go blogowania, ale to znajomi i tak, mogę się do nich udać, pogadać przez telefon, opisać zachowania rodziców, gdy są skrajne, mają oni szczególny status u moich rodziców, Ci znajomi, co mnie nie odpuścili. Niektórzy unieśli się honorem, przesunąłem do znajomych dalszych z racji ...

Artykuł numer tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć

 Cześć Artykuł na otrzeźwienie, ale o zmniejszonej poczytności, bo: nie będzie tagów, kratek, etykiet nie będzie obrazka podglądowego (A to z racji bogatej klienteli, która u nas kupuje) Zabieram się za lekturę książki Alexa W. Barszczewskiego o relacjach. Przeczytałem część początku (wstępu) no i autor podał się za biednego na starcie. Myślę sobie, no, jako konwertyta do narodu albańskiego to ten Alex raczej mnie wkurwiał jako biedny i dzieciak (niezapraszany jako biedak do bogatych imprez) i dorosły (był gazeciarzem w Austrii), ale tak analizowałem, analizowałem na korzyść autora książki fakty i myślę sobie tak: mam piątkę bliskich znajomych, dwóch jest z rozbitych domów, jeden, ultrapracowity ma ojca, który nie przeżył zawału i chodził ten do gorszej szkoły (zawodowej), jeden nie podszedł do matury, a jeden jest niepełnosprawny intelektualnie, z taką drużyną nie wystarcza dwoje magistrów inżynierów w domu, brat magister, duże i bogate M (mieszkanie/dom), abym miał chociaż jedneg...

Konstruuję przy Was pierwszą afirmację w życiu

Obraz
 Joanna Croft jest (domyślnie: obecnie) moją znajomą. Zauważmy, że afirmacja jest o relacji, mi się to kojarzy z czymś tam a czymś, ale to znamienne, że w wieku lat dwudziestu dziewięciu rocznikowo tworzę pierwsze "potwierdzenie" o relacjach.  Image by Mahmur Marganti  from Pixabay  (darmowe zasoby cyfrowe pod warunkiem, że) Można i tak:  "Jestem pełny sił i zdrowia" "Ważę dziewięćdziesiąt kilogramów" "Mam prawo jazdy kat. B"

Co u Michałła? ;-)

 Dzień drugi września, jedenasty marca w mojej rachubie księżycowej (numer powinien zgodzić się na całym świecie). Jest trudno, nie jest jest prosto. Przetrenowany organizm, to przetrenowany mózg, objawy ma to grypopodobne, ale dudni mi w głowie jak przy wierceniu młotem pneumatycznym i parę rzeczy się różni w stosunku do osłabienia właściwego. Chyba pierwszy raz w tym roku wypiłem kieliszek wódki, prawie na pewno pierwszy raz. Drugi kieliszek też wypiłem. Uznałem, że skoro jestem fanem muzyki, jak i prowadzę brokatowy blog to wódki lepiej nie pić, ale wziąłem łyka, myślę, "a niech mnie kurwa ten łyk z połączeniu z leczkiem psychiatrycznym zabije, to kurwa będę szczęśliwy". Wszamałem następnie chrupkie ogórki, ryby w oleju i popiłem szklanką soku pomidorowego, bo potasu mam mało i wiem, kiedy to, bo jeden z członków rodziny wylądował w szpitalu na brak potasu (hipokaliemię). Dziadek mnie odwiedził, miarkę dał, jebałem niestety, wcześniej zwaliłem konia, z buzi rybą jebało, al...

Fantazja Arabska: I będą tam małżonki czyste o wielkich oczach i młodzieńcy bez szat uzupełniający puchary miodem

 Czytam, czytam artykuł, nie dokończyłem, więc autorki nie podam, tytułu nie podam, (katolicki) kwartalnik wiez.pl, raz pożyczyłem od mamy, godna centrowa literatura. Artykuł o edukacji zdrowotnej dla między innymi dwunastolatków. Artykuł dosyć lewicowy, ale to socjaliści mają prawdziwie rewolucyjne pomysły, bo oni kiedyś mieszali mi w głowie i to wiem. Cholewka! Nie wiedziałem, jak pomagam tym blogiem, ale i naturyzmem na plażach i zdawkowo saunarystycznym naturyzmem, ale na taki mnie nie stać, a ja honor mam i od rodziców pieniędzy nie pożyczam. "Oo, pierwszy raz tu jestem, a już takiego mena sobie obejrzałam!!!" zareagowała na mnie laska w saunarium, gdy myłem się goły pod prysznicem. Ale to zdawkowy temat, mnie na sauny z prawdziwego zdarzenia nie stać, firma najważniejsza. Watch out na podrywaczy, nie gwałcą, nie są nachalni, ale tyle obciachu robią, że lepiej to wiedzieć. "Otwiera drzwi, widzi mnie nagiego, wychodzi, nawet nie posiedzi minuty". Jak wygląda raj...

Połowiczne zaćmienie Słońca

Obraz
  Ja śpiewam tak jako ten ptak, Co w górnym mieszka lesie; Nagrodą moją wolny szlak I pieśń, co z piersi rwie się Hojny autor grafiki: Jason Gillman Licencjodawca: Pixabay Aby sprawdzić, co to oznacza, wpisz w senniku tytuł w wyszukiwarce Google (google it!) Nieraz zaryzykowałem dla innych, choć ja tak naprawdę dbam o honor, a nie o innych. W zamian dostaję szalone nagrody, które mogą mnie zabić, ha ha :-D (bez jaj, honor zabija i to misja samobójcza) Koledzy zawczasu zazdroszczą mi dziewczyny (żony). W działdowskim faszolowie oni sobie jakoś to tłumaczą, zbóje różne, ale generalnie im mam więcej perspektyw na żonę (dziewczynę), tym bardziej mi wygrażają i kropka. Nie chcę denerwować starej gwardii, ale przykra jest ta zależność ;-) „Ty, Albanio, daj mi honor, nazwij mnie Albańczykiem” Twój dziadek jest przodkiem twego ojca